Pogotowie zabrało Zayn'a i mnie.Ja siedziałam Zayn leżał na noszach.Płakałam.Sama nie wiem czemu. Na pewno to była zagadka czemu tak się oddalałam od Louis'a.Bo.Kocham go.Nie tak jak brata tylko jak chłopaka.Chętnie poszłabym z nim do łóżka ale nie mogę, to mój brat.On mnie tak pociąga.Nie chcę żeby mnie dotykał bo wtedy mam ochotę go całować do woli.Zayn.On jest zajebisty.W łóżku cholernie ale jest ładny mądry podoba mi się.Nial to inna bajka.Z nim to ja mogę siedzieć całymi dniami wygłupiać się ufać mu.Nie wiem już sama co robić.Chyba wrócę do szkoły.Szok.Wiem.Po 10 minutach byliśmy w szpitalu.
Lekarze mnie zbadali.Wszystko było ok ale Zayn. Poszłam do jego sali.Weszłam. Usiadłam na krześle.Przejechałam ręką po jego policzku Ktoś wszedł do sali.
-Byłaś z nim całą noc prawda?
Zapytał się mnie Louis który stał nademną.
-A nawet gdyby to co?
-No nic.Ale nadal nie rozumiem dlaczego nie jest jak kiedyś.Całus w usta przytulenie i ogólnie.Dlatego że masz Zayn'a?
-Nie.Ty nic nie rozumiesz.
Złapałam Zayn'a za rękę.
-To o co chodzi.
Buzowało we mnie.Powiedzieć mu czy nie?!?
-Bo mnie pociągasz.Gdy mnie dotknołeś,przytuliłeś chciałam od razu Ciebie całować i do łóżka zaciągnąć.Ale nie mogę. Jesteś moim bratem.
-Jak to!??Chciałaś się ze mną przespać!??
-No w pewnym sensie tak.
-Ale?Czemu akurat ze mną chciałaś stracić no wiesz.
-Co stracić?Cnotę.Ty sobie jaj robisz ja ją straciłam już dawno.
-Jak to?!Gdzie?!?Kiedy?!?
-No w 5 klasie podstawowej w toalecie akurat jak byś chciał wiedzieć to tym chłopakiem był Niall.Tak nasz Niall.Zawsze mi się podobał.Więc zaciągnęłam go do toalety i to zrobiliśmy.
-Boże.Dziewczyno ty miałaś 12 lat!
-No i co?
-.A mogłaś wtedy zajść w ciąże.!
-Boże.Tak miałam wtedy już okres wszystko.Mogłam ale nie wydarzyło się to.
-Bo Niall wspominał że w 5 klasie stracił cnotę ale z moją siostrą?!
-Tak.
-Ale o co chodzi ze mną?
-Boże.Czy ty nie rozumiesz że ja cię kocham!
-Co!?!
Wstałam i moją twarz i Louis'a dzieliło kilka milimetrów czułam jego oddech na swojej twarzy.Patrzyliśmy sobie w oczy.Louis nie wiedział co robić nie od dzisiaj go znam żeby nie wiedzieć co to znaczy.Przecież zawsze był taki cmok w usta.To czemu teraz ale nie głębszy pocałunek.Wpiłam swoje usta w usta Louis'a.On tylko ujął moją twarz w swoje dłonie.To było piękne.Pierwszy raz życiu dotknęłam jego języka swoim.To był bardzo zachłanny pocałunek.Nie przerywaliśmy.
Oczami Louis'a.
Boże co ja robię!?!Całuje bardzo zachłannie własną siostrę.Mam motylki w brzuchy.To nie możliwe.Ona jest z Zayn'em a teraz się całujemy.Nie rozumiem.O co chodziło w domu chłopaków i moim że Niall się zarumienił.Czemu własna siostra mnie pociąga.Nicolet przegryzła moją wargę oderwała się odemnie i oblizała językiem moje całe usta.Nigdy się tak z dziewczyną nie całowałem.Miała uśmiech na twarzy.Chciałem jeszcze raz to przeżyć.
-Boże co ja zrobiłem?!
-Czy to takie złe?
Zapytała.
-tak bo jesteś moją siostrą.
-Wiesz co całujesz tak samo jak Zayn.
Powiedziała to na głos a za nią byli reszta chłopaków Niall spojrzał się na mnie zabijająco i się rozpłakał.Wtulił się z Liam'a.Spojrzałem na Liam'a on tylko przyglądał mi się z niedowierzaniem.Że to zrobiłem.A Harry podszedł do Nicolet odwrócił ją i zaczął ją całować.
Oczami Nicolet:
Harry zaczął mnie całować. Pociągnęłam go za włosy i dałam mu z liścia.On złapał się za policzek.
-Jeszcze raz tak zrobisz to ci wyrwę całe twoje loki.!
On spojrzał się na mnie złowrogo. Nie było Niall'a w sali.
Wyszłam z sali Zayn'a.Wyszłam przed budynek. Niall siedział oparty o ścianę budynku płacząc.
-Niall(uklękłam koło niego i załapałam go za kolana)(poczułam jak zrobił się gorący,mi też zrobiło się ciepło)co się stało?
-Nie.
Odwrócił głowę. Niechcący wyprostował nogi zahaczył o moje i upadłam na jego krocze.
-Matko przepraszam Nicolet.
Niall pomógł mi i zrobił tak że siedziałam na jego kolanach.Patrzyliśmy sobie w oczy. Nie myślałam o nikim innym prócz Niall'a. Przeszedł prze zemnie miły dreszcz.Nie wiem czemu.Przytuliłam się do Niall'a. Powiedziałam przepraszam wstałam i prze zemnie do sali mojego ukochanego.
-Zayn.-Powiedziała siadając koło niego i łapiąc go za rękę.
-Nicolet.
-Zayn.Jak cię czujesz?
-Głowa mnie boli.Miałem sen wiesz.
- Naprawdę jaki?
-No że całowałaś się Louis'em a potem oblizałaś jego usta i Harry złapał cię i zaczął całować ale dałaś mu z liścia.
Zamurowało mnie.On to widział.Boże.
-Ehh.
-Coś się stało Nicolet?
-Tak,nie,tak,nie.
-To się zdarzyło naprawdę prawda.
-Tak.
Spuściłam głowę.
Oczami Zayn'a:
Spuściła głowę.Puściła moją dłoń i spadła na ziemie.
-Pomocy.Louis!
Louis wbiegł i od razu wybiegł po pielęgniarkę.Wszystko tak się szybko działo że zasnąłem.
Oczami Nicolet:
Obudził mnie czyjś głoś.To głoś Niall'a.Ni otwierałam oczu tylko słuchałam go.
-Wiesz Nicolet jak ja bardzo Cię kocham.Jesteś dla mnie wszystkim.Podniecasz mnie strasznie.Kocham cię.Nie wiem czy ty to czujesz.Ale kocham Cię.Nie wiedziałem że to ty byłaś całą noc z Zayn'em.Jak rano się dowiedziałem.Cały świat mi się zawalił.W końcu zrozumiałem.Że to ty w 5 klasie zaciągnęłaś mnie do toalety i straciliśmy to co najlepsze.Pamiętam to do dziś.Od pamiętnych lat się w tobie kochałem. Słyszałem że ty też we mnie.Czemu to nie wyszło?Bo odpuściłem sobie.Wiedziałem że taki brzydki brunet nie będzie mieć szans u najładniejszej dziewczyny w szkole.
Otworzyłam oczy i spojrzałam na Niall'a.
-Słyszałaś to?-Zapytał się Niall.
-Tak.
-Kocham Cię.
-Wiem Niall.A wtedy miałeś u mnie strasznie dużo szans.Potem w gimnazjum wszystko potoczyło się inaczej.Ja na każdej przerwie zabawiałam się z każdym chłopakiem w szkole.Pamiętam to do dziś.To były przeżycia ale z Tobą było to najlepsze.Nie że pierwszy raz tylko ogólnie.Powracając do podstawówki zawsze miałam ochotę podejść i pocałować cię.Ale nie mogłam tego zrobić.
Niall przyłożył swoją dłoń do mojej twarzy i pogładził mój policzek.
-Co z Zayn'em i Louis'em?
-Louis ciągle przeżywa że całował się ze własną siostrą a Zayn ciągle śpi.
-Aha.A co ze mną się stało?
-Zemdlałaś.
-Jak to?
-Nie wiem. Zayn zawołał Louis'a a Louis pielęgniarkę.
-Obym nie była w ciąży.-Powiedziałam cicho.
-A to możliwe.
Spojrzałam się na niego.
-No tak.Ale po 9 godzinach od razu były by objawy?Chyba nie.
Zauważyłam że Niall'owi świat się zawalał.Czułam że ciągle myśli o mojej nocy z Zayn'em.
No i jest 6 rozdział.Przepraszam że wcześniej nie dodawałam.Ale nauka jak nie nauka to lekcje.Tylko wieczorami mogę pisać na spokojnie rozdziały na moich blogach.
Liczę chociaż na 4 komentarze.
środa, 26 września 2012
wtorek, 4 września 2012
Rozdział.5.
W kuchni siedział już zadowolony Louis z naleśnikami.
-Mogę?-Zapytałam i przysiadłam się do stołu.
-Tak.-Uśmiechnął się do mnie ja tego nie odwzajemniłam.Już chciał mnie pocałować jak zawsze ale odwróciłam głowę.Nie mogę.Nicolet opanuj się!
-Ej co jest Nicolet?
-Nic..-Odpowiedziałam i zaczęłam jeść jedzenie.
-Nicolet co Ci jest?-Zapytał Louis siadając koło mnie.
-Nie.Odsuń się.
-Nicolet?!??
-Co!
-Co Ci jest.-Dotknął mnie.Boże,ja tego nie wytrzymam.
-Nie dotykaj mnie!
-Nicolet czy ktoś Ci coś zrobił na opowiadał?
-Nie.Daj mi spokój!I tak zaraz wychodzę.
-Aha a z kim?
-Z Zaa,kolegą.
-Okeyy.
Powiedział podejrzliwie.
-Idę i nic nie rób mi nie dotykaj nie całuj nic.
Poszłam na górę z szklanką wody którą wylałam na siebie na schodach.
-KURWA!-Wydarłam się i szybko pobiegłam na górę.
Weszłam pod prysznic.Potem wysmarowałam się balsamem i założyłam śliczny gorset i bieliznę.Dzisiaj zaszaleje.Ubrałam śliczną sukienkę czarną za pupę i szpileczki.Makijaż i w drogę.Po godzinie czasu zeszłam na dół do salonu.
-Nicolet po co ci ten gorset?-Zapytał mnie podejrzliwie Louis.
-A co nie można?!
-No można.
-Co może jeszcze kurwa będziesz mi przeglądać jakie mam gacie i staniki co?!
-Nie!Nicolet co z tobą jest?!-Wstał i złapał mnie za ramię.Jego dotyk jest niesamowity.
-Nie dotykaj mnie!.-Po wypowiedzeniu tych słów wyszarpałam się i stanęłam 2 metry od niego.
-Dziewczyno,co się dzieje?Wiesz że ja Cię kocham i nie zrobił obie krzywdy!
-Wiem nie o to chodzi.-Zauważyłam czarne auta Malik'a.
-Ja lecę, nie wiem kiedy wrócę narka.
Szybko wyskoczyłam z domu i wsiadałam do auta.
-Cześć.-Powiedziałam jak wsiadłam do auta.
-Cześć śliczna.-Zayn zmierzył mnie wzrokiem i jak spojrzał mi w oczy przegryzłam wargę.Zauważyłam jak się uśmiecha.
-Więc.Gdzie ruszamy?
-Hah.A gdzie piękna dziewczyna by chciała?
-To też zależy od Ciebie przystojniaku!
-Ojoj.Dzięki.-Uśmiechnął się.
-Więc może lody?-Poruszył brwiami.
-Okey..Ja poproszę czekoczekoladowe z adwocatem!-Wystawiłam mu język.
-Dobra.Wiesz co lubimy te same lody .
-Oh.Dużo nas łączy.
W końcu dojechaliśmy do lodziarni zamówiliśmy lody i rozmawialiśmy przy stoliku.Miałam taką wielką ochotę na niego on raczej to zauważył.Widziałam jak na mnie patrzył.Nie wytrzymam dłużej.
-Więc może.Chcesz się wybrać ze mną do naszego wspólnego domu z chłopakami?
-Okey.Ale byle żeby Lou nie było.
-Nie będzie go. Pojechał gdzieś do Wali..
-Ah.nawet mi nie powiedział to nic.Więc.
-Zapraszam.-Wstał i podał mi rękę żebym wstała.
Jak wstawałam przetarliśmy się ciałami.Poczułam jego ciepło o on tylko sexownie się o mnie uśmiechnął.
Wsiedliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do tego ich domu.Po 10 minutach byliśmy na miejscu.Zayn chciał mi otworzyć drzwi ale sobie poradziłam. Weszliśmy do ich domu.W salonie siedział Liam,Harry i Niall. Weszliśmy do salonu chłopaki patrzyli się na mnie a w oczach mieli iskierki.
-Cześć.To Nicolet.
-Owww.jaka laska ładna.-Zaczął Harry mnie podrywać.
-Harry spadaj.-Powiedział Zayn a Harry od razu usiadł na swoje miejsce.Raczej mnie nie poznali.
-Dobra my spadamy na górę.-Powiedział Zayn i ruszaliśmy na 4 piętro.
-Oh.Nie wiedziałam.
-O czym?
-Ze macie swoje specjalne miejsca.
-Tak.Dzisiaj ja rezerwuje całe 4 piętro,tylko dla nas.
Zayn przybliżył się do mnie ojoł mnie w pasie i zaczął całować.Wskoczyliśmy do pokoju.Zayn od razu sciognoł mi sukienkę a jajego koszulę.Działaliśmy po woli.
-Na pewno tego chcesz?Jesteś taka młoda.
-E tam.Napewno chcę.Uwierz to mój drugi raz.
-Drugi?
-Tak.W 5 klasie działo się co nie co.
-Wow.Dobra jesteś.
Znów staliśmy wtuleni w siebie.Zayn całował mnie po szyi i masował lekko moje całe plecy.Ja też lekko masowałam mu plecy.
-Jesteś niesamowity.
-Ja?Raczej ty,piękna.
-Dziękuje.
Zayn zdjął sobie spodnie.Mnie zjadał wzrokiem.Patrzył się na mnie od góry do dołu oczy tylko mu się świeciły i ma cały czas uśmiech na twarzy.
-Aż szkoda mi zdejmować te twoje cudeńko.
-Hah.Wiemm..
Zdjęłam sobie gorset i zostałam w swoich malutkich boksereczkach.
Rzuciłam lekko Zayn'em na łóżko i położyłam się na niego.
-Kocham Cię.Z całego serca.
-Ja Ciebie.Też chemia ciągle wzrasta.
-Jesteś stanowcza słońce.
-Wiem.
Ciągle z Zayn'em przekręcaliśmy się na łóżku.Brakowało mi czułości.teraz czuję że mogę mu zaufać.Louis,tak Louis, narazie mam go gdzieś teraz liczy się tylko Zayn.
-Masz piękne usta Zayn, takie czułe.
-Pierwszy raz słysze taki słowa ty też.
-Która godzina.
-2.00 w nocy.Wow ale nam to wszystko schodzi działajmy!
-jak chcesz piękną.
Zdjęłam jego bokserki a on moje. Złączaliśmy się w jedność.Ciągle się całowaliśmy. Wiem myślę tylko o sobie ale to nie prawda.Kocham go.naprawdę.Kocham.Spojrzałam na zegarek ostatni raz 6.00.Wtuliłam się w Zayna'a.On tylko całował moje ciało aż przytulił się do mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
3 godziny później
Obudziłam się i spojrzałam na Zyan'a. Patrzy się na mnie.
-Mam prośbę.
-Słucham?
-Mogę wziąć twoją koszulę na chwilę.?
-Oczywiście.A co chcesz iśc na dół?
-Tak.Oczywiście jak pozwolisz że zrobię ci śniadanie.
-Ojoj.Dziękuję oczywiście.Tylko gatki koleżanko!
-Oczywiście kociaczku.
Ubrałam się w moje boksereczki i długa koszulę Zayn'a.Zeszłam na dół. Wchodziłam do kuchni.Przy stole siedziała całe 3.
-Nicolet co ty tu robisz?-Zapytał mnie Harry.
-Em.Jestem.
-To wiemy.Tylko jak ty tu weszłaś?-Zapytał mnie Liam.Nadal nie wiedza że ja jestem tą laską Zayn'a.
-Wczoraj.
-Widzieliśmy Cię?-Zapytał się Niall.
-Czekajcie.
Wzięłam śniadanie i popędziłam na górę.
-Prosze powiedziałam siadając na łóżku koło Zayn'a.
-Dziękuję.-powiedział i pocałował mnie czule.Tylko się uśmiechnęłam i odwzajemniłam.
Po 10 minutach zjedliśmy i poszliśmy pod prysznic razem.Oczywiście były czułości. Ubraliśmy się w wczorajsze ciuchy.Umalowałam się i spięłam włosy w koka.Po 30 minutach zeszliśmy na dół do kuchni nadal byli tam chłopacy usiedliśmy z Zayn'em przy stole i piliśmy sok pomarańczowy.
-Zayn wiesz że tu była Nicolet.-Powiedział Harry.
Zayn wypluł cały sok na stół.
-To chyba oczywiście.-Odpowiedział z ironią.
-Jak?
-Gdzie teraz jest?-Zapytał się Niall.
-Siedzi koło mnie.-Odpowiedział Zayn.
Harry o mało co nie zakrztusił się sokiem a Liam mu pomógł.Wszystkie oczy były kierowane na mnie.
-Nicolet to ty?-Zapytał się Harry.
-Tak a co?
-To ty wolałaś tego czarnego zamiast mnie?Kurwa nie wiedziałam że taka jesteś.
-Kurwa jak ty mnie wyzwałeś?!-Wstał zdenerwowany Zayn.
-Normalnie. Zwinąłeś mi niezłą zdobycz!-teraz wstał Harry.
-Zdobycz?Chcesz mieć uszkodzoną ta twarzyczkę?!?!-Zaczął wydzierać się Zayn.
-A ty chcesz(w tym czasie Harry złapał mnie i przyłożył mi nóż do gardła) nie mieć już dziewczyny?!
-Zostaw ją!!-Krzyknął Zayn.
-Harry?!Co ty robisz!?!?-Zaczął wydzierać się Liam.
-Harry! Nie rób tego!Co pomyli sobie Louis!A co będzie gdy zabijesz Nicolet!?!?Louis Ci nie wybaczy!
-Wy nic nie rozumiecie!Ja ją kocham!
-A ty myślisz że ja nie!?!-Zaczął wydzierać się znów Zayn.
-Ja tylko siedziałam z nożem przy gardle i słuchałam ich w spokoju.
Oczami Zayn'a.
Co się dzieję!?!?O co chodzi temu pięciolatkowi?!? On chcę zabić Nicolet co ja mam robić?Czemu one nie pokazuje żadnych uczuć tylko patrzy się na mnie.O co tu chodzi?
-Już kumam.Harry ty ćwiczysz do jakiejś sztuki tak?A ten nóż jest nie prawdziwy.Robicie ze mnie głupka tak?
-Zayn on naprawdę chcę zamordować ją.!-Wydarł się Niall.
Co ja mam robić?!?!Co!?!
-Nicolet czemu nie pokazujesz żadnych uczuć?!??-Zapytałem się prześlicznej dziewczyna która zaraz mogła nie być na tym świecie.
-Tak szczerze.Nie mam po co.A po drugie wiem że Harry tego nie zrobi.
-Co?Ja nie zrobię.Mylisz się dziwko!-Wydarł się Harry.
-Jak ty do niej mówisz!Podszedłem bliżej już chciałem podejść bliżej jak Harry walnął mnie nożem w głowę i upadłem.Widziałem tylko jak Nicolet zaczęła płakać a Harry stał zadowolony.I widziałem ciemność.
Oczami Nicolet.
-Ty debilu co ty zrobiłeś!?!!
Płakałam.
-Co?Co ja zrobiłem?!?Wystawiłaś mnie!
-Jak!?!?
Nagle do kuchni wparował Louis.Zauważył mnie potem Harry'ego z przeciętym palcem i Zayn'a.
-Co tu się dzieje!?!-Wydarł się Louis.
Płakałam ciągle.
-Harry chciał zamordować twoją siostrę Louis.-Powiedział szybko Niall.
-Co?!-Louis wyszczerzył tylko oczy.Popatrzył się na mnie zauważył w moich oczach ból,wielki bół.
Louis podbiegł do Harry'ego i przewalił go na podłogę i usiadł na nim.
- Jak mogłeś chcieć zabić moja jedyną siostrę!Którą kocham!
-Chciałem bo chciałem ona wolała Niall'a i Zayn'a.
Zauważyłam jak Niall popatrzył się na mnie i zarumienił.Poczułam słabość.Co się ze mną dzieję!?!Najpierw Louis potem Zayn a teraz Niall.
-Kurcze.-Powiedziałam i wyjęłam telefon.Louis wydzierał się do Harry'ego i go bił a Liam próbował ich rozdzielić ale zrezygnował.Zadzwoniłam na pogotowie.przyjechali po 10 minutach.
I jest 5 rozdział.Trochę się dzieje. Jestem z siebie zadowolona.Heh.
Czekam na przynajmniej 3 komentarze.
-Mogę?-Zapytałam i przysiadłam się do stołu.
-Tak.-Uśmiechnął się do mnie ja tego nie odwzajemniłam.Już chciał mnie pocałować jak zawsze ale odwróciłam głowę.Nie mogę.Nicolet opanuj się!
-Ej co jest Nicolet?
-Nic..-Odpowiedziałam i zaczęłam jeść jedzenie.
-Nicolet co Ci jest?-Zapytał Louis siadając koło mnie.
-Nie.Odsuń się.
-Nicolet?!??
-Co!
-Co Ci jest.-Dotknął mnie.Boże,ja tego nie wytrzymam.
-Nie dotykaj mnie!
-Nicolet czy ktoś Ci coś zrobił na opowiadał?
-Nie.Daj mi spokój!I tak zaraz wychodzę.
-Aha a z kim?
-Z Zaa,kolegą.
-Okeyy.
Powiedział podejrzliwie.
-Idę i nic nie rób mi nie dotykaj nie całuj nic.
Poszłam na górę z szklanką wody którą wylałam na siebie na schodach.
-KURWA!-Wydarłam się i szybko pobiegłam na górę.
Weszłam pod prysznic.Potem wysmarowałam się balsamem i założyłam śliczny gorset i bieliznę.Dzisiaj zaszaleje.Ubrałam śliczną sukienkę czarną za pupę i szpileczki.Makijaż i w drogę.Po godzinie czasu zeszłam na dół do salonu.
-Nicolet po co ci ten gorset?-Zapytał mnie podejrzliwie Louis.
-A co nie można?!
-No można.
-Co może jeszcze kurwa będziesz mi przeglądać jakie mam gacie i staniki co?!
-Nie!Nicolet co z tobą jest?!-Wstał i złapał mnie za ramię.Jego dotyk jest niesamowity.
-Nie dotykaj mnie!.-Po wypowiedzeniu tych słów wyszarpałam się i stanęłam 2 metry od niego.
-Dziewczyno,co się dzieje?Wiesz że ja Cię kocham i nie zrobił obie krzywdy!
-Wiem nie o to chodzi.-Zauważyłam czarne auta Malik'a.
-Ja lecę, nie wiem kiedy wrócę narka.
Szybko wyskoczyłam z domu i wsiadałam do auta.
-Cześć.-Powiedziałam jak wsiadłam do auta.
-Cześć śliczna.-Zayn zmierzył mnie wzrokiem i jak spojrzał mi w oczy przegryzłam wargę.Zauważyłam jak się uśmiecha.
-Więc.Gdzie ruszamy?
-Hah.A gdzie piękna dziewczyna by chciała?
-To też zależy od Ciebie przystojniaku!
-Ojoj.Dzięki.-Uśmiechnął się.
-Więc może lody?-Poruszył brwiami.
-Okey..Ja poproszę czekoczekoladowe z adwocatem!-Wystawiłam mu język.
-Dobra.Wiesz co lubimy te same lody .
-Oh.Dużo nas łączy.
W końcu dojechaliśmy do lodziarni zamówiliśmy lody i rozmawialiśmy przy stoliku.Miałam taką wielką ochotę na niego on raczej to zauważył.Widziałam jak na mnie patrzył.Nie wytrzymam dłużej.
-Więc może.Chcesz się wybrać ze mną do naszego wspólnego domu z chłopakami?
-Okey.Ale byle żeby Lou nie było.
-Nie będzie go. Pojechał gdzieś do Wali..
-Ah.nawet mi nie powiedział to nic.Więc.
-Zapraszam.-Wstał i podał mi rękę żebym wstała.
Jak wstawałam przetarliśmy się ciałami.Poczułam jego ciepło o on tylko sexownie się o mnie uśmiechnął.
Wsiedliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do tego ich domu.Po 10 minutach byliśmy na miejscu.Zayn chciał mi otworzyć drzwi ale sobie poradziłam. Weszliśmy do ich domu.W salonie siedział Liam,Harry i Niall. Weszliśmy do salonu chłopaki patrzyli się na mnie a w oczach mieli iskierki.
-Cześć.To Nicolet.
-Owww.jaka laska ładna.-Zaczął Harry mnie podrywać.
-Harry spadaj.-Powiedział Zayn a Harry od razu usiadł na swoje miejsce.Raczej mnie nie poznali.
-Dobra my spadamy na górę.-Powiedział Zayn i ruszaliśmy na 4 piętro.
-Oh.Nie wiedziałam.
-O czym?
-Ze macie swoje specjalne miejsca.
-Tak.Dzisiaj ja rezerwuje całe 4 piętro,tylko dla nas.
Zayn przybliżył się do mnie ojoł mnie w pasie i zaczął całować.Wskoczyliśmy do pokoju.Zayn od razu sciognoł mi sukienkę a jajego koszulę.Działaliśmy po woli.
-Na pewno tego chcesz?Jesteś taka młoda.
-E tam.Napewno chcę.Uwierz to mój drugi raz.
-Drugi?
-Tak.W 5 klasie działo się co nie co.
-Wow.Dobra jesteś.
Znów staliśmy wtuleni w siebie.Zayn całował mnie po szyi i masował lekko moje całe plecy.Ja też lekko masowałam mu plecy.
-Jesteś niesamowity.
-Ja?Raczej ty,piękna.
-Dziękuje.
Zayn zdjął sobie spodnie.Mnie zjadał wzrokiem.Patrzył się na mnie od góry do dołu oczy tylko mu się świeciły i ma cały czas uśmiech na twarzy.
-Aż szkoda mi zdejmować te twoje cudeńko.
-Hah.Wiemm..
Zdjęłam sobie gorset i zostałam w swoich malutkich boksereczkach.
Rzuciłam lekko Zayn'em na łóżko i położyłam się na niego.
-Kocham Cię.Z całego serca.
-Ja Ciebie.Też chemia ciągle wzrasta.
-Jesteś stanowcza słońce.
-Wiem.
Ciągle z Zayn'em przekręcaliśmy się na łóżku.Brakowało mi czułości.teraz czuję że mogę mu zaufać.Louis,tak Louis, narazie mam go gdzieś teraz liczy się tylko Zayn.
-Masz piękne usta Zayn, takie czułe.
-Pierwszy raz słysze taki słowa ty też.
-Która godzina.
-2.00 w nocy.Wow ale nam to wszystko schodzi działajmy!
-jak chcesz piękną.
Zdjęłam jego bokserki a on moje. Złączaliśmy się w jedność.Ciągle się całowaliśmy. Wiem myślę tylko o sobie ale to nie prawda.Kocham go.naprawdę.Kocham.Spojrzałam na zegarek ostatni raz 6.00.Wtuliłam się w Zayna'a.On tylko całował moje ciało aż przytulił się do mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
3 godziny później
Obudziłam się i spojrzałam na Zyan'a. Patrzy się na mnie.
-Mam prośbę.
-Słucham?
-Mogę wziąć twoją koszulę na chwilę.?
-Oczywiście.A co chcesz iśc na dół?
-Tak.Oczywiście jak pozwolisz że zrobię ci śniadanie.
-Ojoj.Dziękuję oczywiście.Tylko gatki koleżanko!
-Oczywiście kociaczku.
Ubrałam się w moje boksereczki i długa koszulę Zayn'a.Zeszłam na dół. Wchodziłam do kuchni.Przy stole siedziała całe 3.
-Nicolet co ty tu robisz?-Zapytał mnie Harry.
-Em.Jestem.
-To wiemy.Tylko jak ty tu weszłaś?-Zapytał mnie Liam.Nadal nie wiedza że ja jestem tą laską Zayn'a.
-Wczoraj.
-Widzieliśmy Cię?-Zapytał się Niall.
-Czekajcie.
Wzięłam śniadanie i popędziłam na górę.
-Prosze powiedziałam siadając na łóżku koło Zayn'a.
-Dziękuję.-powiedział i pocałował mnie czule.Tylko się uśmiechnęłam i odwzajemniłam.
Po 10 minutach zjedliśmy i poszliśmy pod prysznic razem.Oczywiście były czułości. Ubraliśmy się w wczorajsze ciuchy.Umalowałam się i spięłam włosy w koka.Po 30 minutach zeszliśmy na dół do kuchni nadal byli tam chłopacy usiedliśmy z Zayn'em przy stole i piliśmy sok pomarańczowy.
-Zayn wiesz że tu była Nicolet.-Powiedział Harry.
Zayn wypluł cały sok na stół.
-To chyba oczywiście.-Odpowiedział z ironią.
-Jak?
-Gdzie teraz jest?-Zapytał się Niall.
-Siedzi koło mnie.-Odpowiedział Zayn.
Harry o mało co nie zakrztusił się sokiem a Liam mu pomógł.Wszystkie oczy były kierowane na mnie.
-Nicolet to ty?-Zapytał się Harry.
-Tak a co?
-To ty wolałaś tego czarnego zamiast mnie?Kurwa nie wiedziałam że taka jesteś.
-Kurwa jak ty mnie wyzwałeś?!-Wstał zdenerwowany Zayn.
-Normalnie. Zwinąłeś mi niezłą zdobycz!-teraz wstał Harry.
-Zdobycz?Chcesz mieć uszkodzoną ta twarzyczkę?!?!-Zaczął wydzierać się Zayn.
-A ty chcesz(w tym czasie Harry złapał mnie i przyłożył mi nóż do gardła) nie mieć już dziewczyny?!
-Zostaw ją!!-Krzyknął Zayn.
-Harry?!Co ty robisz!?!?-Zaczął wydzierać się Liam.
-Harry! Nie rób tego!Co pomyli sobie Louis!A co będzie gdy zabijesz Nicolet!?!?Louis Ci nie wybaczy!
-Wy nic nie rozumiecie!Ja ją kocham!
-A ty myślisz że ja nie!?!-Zaczął wydzierać się znów Zayn.
-Ja tylko siedziałam z nożem przy gardle i słuchałam ich w spokoju.
Oczami Zayn'a.
Co się dzieję!?!?O co chodzi temu pięciolatkowi?!? On chcę zabić Nicolet co ja mam robić?Czemu one nie pokazuje żadnych uczuć tylko patrzy się na mnie.O co tu chodzi?
-Już kumam.Harry ty ćwiczysz do jakiejś sztuki tak?A ten nóż jest nie prawdziwy.Robicie ze mnie głupka tak?
-Zayn on naprawdę chcę zamordować ją.!-Wydarł się Niall.
Co ja mam robić?!?!Co!?!
-Nicolet czemu nie pokazujesz żadnych uczuć?!??-Zapytałem się prześlicznej dziewczyna która zaraz mogła nie być na tym świecie.
-Tak szczerze.Nie mam po co.A po drugie wiem że Harry tego nie zrobi.
-Co?Ja nie zrobię.Mylisz się dziwko!-Wydarł się Harry.
-Jak ty do niej mówisz!Podszedłem bliżej już chciałem podejść bliżej jak Harry walnął mnie nożem w głowę i upadłem.Widziałem tylko jak Nicolet zaczęła płakać a Harry stał zadowolony.I widziałem ciemność.
Oczami Nicolet.
-Ty debilu co ty zrobiłeś!?!!
Płakałam.
-Co?Co ja zrobiłem?!?Wystawiłaś mnie!
-Jak!?!?
Nagle do kuchni wparował Louis.Zauważył mnie potem Harry'ego z przeciętym palcem i Zayn'a.
-Co tu się dzieje!?!-Wydarł się Louis.
Płakałam ciągle.
-Harry chciał zamordować twoją siostrę Louis.-Powiedział szybko Niall.
-Co?!-Louis wyszczerzył tylko oczy.Popatrzył się na mnie zauważył w moich oczach ból,wielki bół.
Louis podbiegł do Harry'ego i przewalił go na podłogę i usiadł na nim.
- Jak mogłeś chcieć zabić moja jedyną siostrę!Którą kocham!
-Chciałem bo chciałem ona wolała Niall'a i Zayn'a.
Zauważyłam jak Niall popatrzył się na mnie i zarumienił.Poczułam słabość.Co się ze mną dzieję!?!Najpierw Louis potem Zayn a teraz Niall.
-Kurcze.-Powiedziałam i wyjęłam telefon.Louis wydzierał się do Harry'ego i go bił a Liam próbował ich rozdzielić ale zrezygnował.Zadzwoniłam na pogotowie.przyjechali po 10 minutach.
I jest 5 rozdział.Trochę się dzieje. Jestem z siebie zadowolona.Heh.
Czekam na przynajmniej 3 komentarze.
niedziela, 2 września 2012
Rozdział.4.
Oczami Nicolet:
Nie spałam całej nocy.Tylko słuchałam muzyki, płakałam i myślałam.Sama nie wiem co będzie z chłopakami.Zayn: ciacho,piękny,zajebisty głos,pociągający,piękne oczy, wszystko co piękne.A Harry:śliczne oczęta, romantyczny, piękne włosy i co dalej?raczej nic.Harry,Harry .Harry on nie ma miejsca w moim życiu jako chłopak. Zayn to już coś i Niall.Oj tak Niall.:Cudny,śliczny,piękne oczy i włosy.Cały piękny jest.A ja?Ja: szczera do bólu.ładna, mam piękne oczy, jestem zaborcza, i przyznam się jestem biseksualna..Wiem to może dziwne ale tak jest nie zmienie tego..Co jeszcze o mnie jak coś chcę to dąże do tego.Znalazłam bym coś jeszcze ale teraz nie mam siły.Lubię się uczyć wiem że to dziwne ale lubię.Właśnie Harry, Zayn i telefon.Ah.Włączam właśnie teraz telefon mam 5 wiadomości.Heh.Oczywiście od Malik'a i Styles'a.
Sms od Styles:
Rozumiem co to znaczy.Okey moge czekać na Ciebie całe życie!:)<3
Ołł..Źle jest.Przecież ja nic do niego nie czuję..Hmm..Nie dam mu od razu kosza.Odpisuję:
Cześć Harry.Mam nadzieję że nie przeszkadzam.Wiesz mam problemy i to nie jeden.Co tam ciekawego robisz?
Oczami Harry'ego:
Obudził mnie telefon.Dostałem sms.Od Nicolet:
Harry.Mam nadzieję że nie przeszkadzam.Wiesz mam problemy i to nie jeden.Co tam ciekawego robisz?
Odpisze jej.:
Cześć!Ty nigdy!:)Jak Ci się spało?
Dobra czas się ogarnąć.Ubrałem się i zjadłem kanapki które uszykowałem sobie wczoraj.Oby Nicolet mnie polubiła.
Oczami Nicolet:
Dostałam sms od Harry'ego:
Cześć!Ty nigdy!:)Jak Ci się spało?
Heh.Ja spałam ciekawe dobra odpisze mu i biorę się za Zayn'a.
Nie spałam dzisiaj wogle:)A po za tym co dzisiaj porabiać będziesz?
Ok Harry narazie z głowy teraz Zayn.Dostałam od niego 4 sms wow heh.Zależy mu na mnie.
-Spoko rozumiem Cię:)
-Ok.-Powiedziałam do siebie głośno.
Kolejny sms:
Mam nadzieję że jestem w tym twoim magicznym świecie:)
Heh.Oczywiście że jesteś gluptasie!Ołł.Kolejny...
Dobrze już Ci głowy nie zawracam!:)
I kolejny:
Pamiętaj jestem dla mnie wyjątkowa!Bye!<3
Heh.Odpisze mu :):
Oczywiście że jesteś w moim świecie!:)Ty nigdy nie będziesz zawracać mi głowy gluptasku!:)Jak się spało?;^
Teraz tylko czekać na odpowiedź.
Oczami Zayn'a.
Czekałem i czekałam aż się doczekałem.Nicolet mi odpisała.Taka jest treść jej sms do mnie:
Oczywiście że jesteś w moim świecie!:)Ty nigdy nie będziesz zawracać mi głowy gluptasku!:)Jak się spało?;^
Hah.To facet ma się starać o laske a nie na odwrót!OMG!Jestem w jej świecie jak to dobrze.Odpisuje jej tak:
Spałem bardzo dobrze,śniłaś mi się!:)A po za tym to mężxzyna powinnien się starać o dziewczyne a nie na odwrót baby:)
Myślę że jej sie nie narzucam..
Oczami Nicolet:
Spałem bardzo dobrze,śniłaś mi się!:)A po za tym to mężczyzna powinnien się starać o dziewczyne a nie na odwrót baby:)
Cudny sms.Heh.Śniłam się mu ojoj jakie to słodkie.Hah.Dobre racja facet musi się starac o laske a nie na odwrót.heh święte słowa Zayn.Odpiszę mu:
Śniłam Ci się jak miło :D:)Co porabiasz?
Sms od Zayn'a:
Śniłaś, śniłaś.:DJa teraz leże sobię na łóżku i myslę o Tobie!<3
Sms Nicolet do Zayn'a:
Myślisz o mnie jak to pięknie brzmi.Też myślę o Tobie!Może dzisiaj się spotkamy?
Sms Zayn'a do Nicolet:
Czemu ty mnie wyprzedzasz!Oczywiście że się spotkamy może zajdę po Ciebię?Wiem gdzie mieszkasz.:)
Sms Nicolet do Zayn'a:
A czemu nie.Ok będę czekać O 12.00?
Sms Zayn'a:
Ok 12.00 ja i ty! Wchodzę w taki układ!:)
Sms Nicolet do Zayn'a:
To ok.Więc do zobaczenia!
Sms Zayn'a:
Do zobaczenia śliczna!:)
Ahh.Dobra teraz napiszę do Harry'ego.Troszkę popisałam z Zayn'em i nawet się umówiliśmy!Cudownie.Dobre teraz musze napisać do Harry'ego czy może podac mi numer Niall'a:)
-Okey.Harry możesz podać mi numer telefonu Niall'a?
Wiem że jestem okropna, ale taka już jestem.Ale chcę jego numer telefonu.
Oczami Harry'ego.
CO?!?Ona chce jego numer?A ja to co.Aszzz kurwa mać...Dobra podam jej i będzie z głowy juz Niall..Albo i nie.nie wiem po co jej jego numer.Masakra:
Dobrze masz.............A po za tym mam u Cb szanse mała?
Teraz tylko czekać na odpowiedź.Dostałem ją po minucie czasu:
Przepraszam ale nie.Jedynie przyjaźń.
-KURWA!!!Wydarłem się na cały dom.
Nagle wparował do mnie Zayn.Zayn?Jak to on od kiedy?
-Co się stało Harry?Znów dziewczyna ma Cie w dupie i przyjaźń?
Powiedział to z takim bananem na gębie.
-Tak to a co?Czemu ty taki wesoły?
Zapytałem leko zdenerwowany.
-A mam randkę z cudną lalą...-Powiedział.
-Kim?
-Nie powiem!
Nie no znów to samo!Jak zwykle chcę się przekomażać.,
-Dobra wygrałeś nie chce mi się.A po za tym na pewno będzie mieć Cię gdzieś.
-Skąd taki pewny!?Jak sama do mnie zarywała.?!
-Aj tam spadaj już!
-Dobra,dobra.
I jak zwykel wyszedł z usmiechem na twarzy.Na pewno nie będą ze soba dlugo tak jak zawsze.
Oczami Nicolet.
Dobra mam już go z głowy.Teraz idę do kuchni żeby zrobić sobie coś do jedzenia.Po 5 minutach zeszłam w szlafroku do kuchni oczywiście z uśmiechem na twarzy.
Hejooo.Więc taki krótki.Postaram się dzisiaj napisać jeszcze jeden rozdział albo jutro:)
Nie spałam całej nocy.Tylko słuchałam muzyki, płakałam i myślałam.Sama nie wiem co będzie z chłopakami.Zayn: ciacho,piękny,zajebisty głos,pociągający,piękne oczy, wszystko co piękne.A Harry:śliczne oczęta, romantyczny, piękne włosy i co dalej?raczej nic.Harry,Harry .Harry on nie ma miejsca w moim życiu jako chłopak. Zayn to już coś i Niall.Oj tak Niall.:Cudny,śliczny,piękne oczy i włosy.Cały piękny jest.A ja?Ja: szczera do bólu.ładna, mam piękne oczy, jestem zaborcza, i przyznam się jestem biseksualna..Wiem to może dziwne ale tak jest nie zmienie tego..Co jeszcze o mnie jak coś chcę to dąże do tego.Znalazłam bym coś jeszcze ale teraz nie mam siły.Lubię się uczyć wiem że to dziwne ale lubię.Właśnie Harry, Zayn i telefon.Ah.Włączam właśnie teraz telefon mam 5 wiadomości.Heh.Oczywiście od Malik'a i Styles'a.
Sms od Styles:
Rozumiem co to znaczy.Okey moge czekać na Ciebie całe życie!:)<3
Ołł..Źle jest.Przecież ja nic do niego nie czuję..Hmm..Nie dam mu od razu kosza.Odpisuję:
Cześć Harry.Mam nadzieję że nie przeszkadzam.Wiesz mam problemy i to nie jeden.Co tam ciekawego robisz?
Oczami Harry'ego:
Obudził mnie telefon.Dostałem sms.Od Nicolet:
Harry.Mam nadzieję że nie przeszkadzam.Wiesz mam problemy i to nie jeden.Co tam ciekawego robisz?
Odpisze jej.:
Cześć!Ty nigdy!:)Jak Ci się spało?
Dobra czas się ogarnąć.Ubrałem się i zjadłem kanapki które uszykowałem sobie wczoraj.Oby Nicolet mnie polubiła.
Oczami Nicolet:
Dostałam sms od Harry'ego:
Cześć!Ty nigdy!:)Jak Ci się spało?
Heh.Ja spałam ciekawe dobra odpisze mu i biorę się za Zayn'a.
Nie spałam dzisiaj wogle:)A po za tym co dzisiaj porabiać będziesz?
Ok Harry narazie z głowy teraz Zayn.Dostałam od niego 4 sms wow heh.Zależy mu na mnie.
-Spoko rozumiem Cię:)
-Ok.-Powiedziałam do siebie głośno.
Kolejny sms:
Mam nadzieję że jestem w tym twoim magicznym świecie:)
Heh.Oczywiście że jesteś gluptasie!Ołł.Kolejny...
Dobrze już Ci głowy nie zawracam!:)
I kolejny:
Pamiętaj jestem dla mnie wyjątkowa!Bye!<3
Heh.Odpisze mu :):
Oczywiście że jesteś w moim świecie!:)Ty nigdy nie będziesz zawracać mi głowy gluptasku!:)Jak się spało?;^
Teraz tylko czekać na odpowiedź.
Oczami Zayn'a.
Czekałem i czekałam aż się doczekałem.Nicolet mi odpisała.Taka jest treść jej sms do mnie:
Oczywiście że jesteś w moim świecie!:)Ty nigdy nie będziesz zawracać mi głowy gluptasku!:)Jak się spało?;^
Hah.To facet ma się starać o laske a nie na odwrót!OMG!Jestem w jej świecie jak to dobrze.Odpisuje jej tak:
Spałem bardzo dobrze,śniłaś mi się!:)A po za tym to mężxzyna powinnien się starać o dziewczyne a nie na odwrót baby:)
Myślę że jej sie nie narzucam..
Oczami Nicolet:
Spałem bardzo dobrze,śniłaś mi się!:)A po za tym to mężczyzna powinnien się starać o dziewczyne a nie na odwrót baby:)
Cudny sms.Heh.Śniłam się mu ojoj jakie to słodkie.Hah.Dobre racja facet musi się starac o laske a nie na odwrót.heh święte słowa Zayn.Odpiszę mu:
Śniłam Ci się jak miło :D:)Co porabiasz?
Sms od Zayn'a:
Śniłaś, śniłaś.:DJa teraz leże sobię na łóżku i myslę o Tobie!<3
Sms Nicolet do Zayn'a:
Myślisz o mnie jak to pięknie brzmi.Też myślę o Tobie!Może dzisiaj się spotkamy?
Sms Zayn'a do Nicolet:
Czemu ty mnie wyprzedzasz!Oczywiście że się spotkamy może zajdę po Ciebię?Wiem gdzie mieszkasz.:)
Sms Nicolet do Zayn'a:
A czemu nie.Ok będę czekać O 12.00?
Sms Zayn'a:
Ok 12.00 ja i ty! Wchodzę w taki układ!:)
Sms Nicolet do Zayn'a:
To ok.Więc do zobaczenia!
Sms Zayn'a:
Do zobaczenia śliczna!:)
Ahh.Dobra teraz napiszę do Harry'ego.Troszkę popisałam z Zayn'em i nawet się umówiliśmy!Cudownie.Dobre teraz musze napisać do Harry'ego czy może podac mi numer Niall'a:)
-Okey.Harry możesz podać mi numer telefonu Niall'a?
Wiem że jestem okropna, ale taka już jestem.Ale chcę jego numer telefonu.
Oczami Harry'ego.
CO?!?Ona chce jego numer?A ja to co.Aszzz kurwa mać...Dobra podam jej i będzie z głowy juz Niall..Albo i nie.nie wiem po co jej jego numer.Masakra:
Dobrze masz.............A po za tym mam u Cb szanse mała?
Teraz tylko czekać na odpowiedź.Dostałem ją po minucie czasu:
Przepraszam ale nie.Jedynie przyjaźń.
-KURWA!!!Wydarłem się na cały dom.
Nagle wparował do mnie Zayn.Zayn?Jak to on od kiedy?
-Co się stało Harry?Znów dziewczyna ma Cie w dupie i przyjaźń?
Powiedział to z takim bananem na gębie.
-Tak to a co?Czemu ty taki wesoły?
Zapytałem leko zdenerwowany.
-A mam randkę z cudną lalą...-Powiedział.
-Kim?
-Nie powiem!
Nie no znów to samo!Jak zwykle chcę się przekomażać.,
-Dobra wygrałeś nie chce mi się.A po za tym na pewno będzie mieć Cię gdzieś.
-Skąd taki pewny!?Jak sama do mnie zarywała.?!
-Aj tam spadaj już!
-Dobra,dobra.
I jak zwykel wyszedł z usmiechem na twarzy.Na pewno nie będą ze soba dlugo tak jak zawsze.
Oczami Nicolet.
Dobra mam już go z głowy.Teraz idę do kuchni żeby zrobić sobie coś do jedzenia.Po 5 minutach zeszłam w szlafroku do kuchni oczywiście z uśmiechem na twarzy.
Hejooo.Więc taki krótki.Postaram się dzisiaj napisać jeszcze jeden rozdział albo jutro:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)